My, Polacy, lubimy bojkotować. Katolicy bojkotują Empik za reklamy obrażające ich "uczucia religijne". Ateiści bojkotują ten sam Empik za ugięcie się firmy pod protestami oburzonych i publiczne przeprosiny w ich kierunku. Sama nie jestem w kwestii bojkotowania bez winy. Bojkotuję kosmetyki testowane na zwierzętach i kilka firm, które mi podpadły, nie wspominając już o produktach pochodzenia zwierzęcego. Weganie są świetni w bojkotowaniu. Mamy wegan od "syfu" w składach i od robienia wszystkiego z fasoli, mamy też bojkotujących olej palmowy. Dlaczego nie zaliczam się do tej ostatniej grupy? Zaraz Wam wyjaśnię.

