Co jedzą weganie #2
16:44
Szczerze mówiąc sama nie wiem i nie udaje mi się tego policzyć.
W zeszłym roku, niedługo po przejściu na weganizm, zainteresowały mnie diety wysokowęglowodanowe i niskotłuszczowe. Najpierw było Raw Till 4, które zaczęło mi przeszkadzać po około trzech miesiącach, o czym pisałam już w poście: Raw Till 4 - aktualizacja stanu. Deklarowałam tam jednak wierność posiłkom bogatym w węglowodany, tj. spore porcje ryżu, ziemniaków i makaronu utrzymanych w klimacie niskotłuszczowym. W międzyczasie eksperymentowałam też ze starch solution, czyli dietą opartą na węglowodanach skrobiowych. Teraz, po niecałym roku przyznaję, że mój organizm potrzebuje jednak większej ilości zdrowego tłuszczu w diecie, a przy okazji trochę mniejszych porcji, niż te promowane przez osoby odżywiające się w stylu high carb.
W zeszłym roku, niedługo po przejściu na weganizm, zainteresowały mnie diety wysokowęglowodanowe i niskotłuszczowe. Najpierw było Raw Till 4, które zaczęło mi przeszkadzać po około trzech miesiącach, o czym pisałam już w poście: Raw Till 4 - aktualizacja stanu. Deklarowałam tam jednak wierność posiłkom bogatym w węglowodany, tj. spore porcje ryżu, ziemniaków i makaronu utrzymanych w klimacie niskotłuszczowym. W międzyczasie eksperymentowałam też ze starch solution, czyli dietą opartą na węglowodanach skrobiowych. Teraz, po niecałym roku przyznaję, że mój organizm potrzebuje jednak większej ilości zdrowego tłuszczu w diecie, a przy okazji trochę mniejszych porcji, niż te promowane przez osoby odżywiające się w stylu high carb.
Jak się zdrowo odżywiać?
15:40
W ciągu ostatniego (trochę ponad) półrocza zdarzyło mi się wielokrotnie zapomnieć o zdrowym odżywaniu. Jedna sesja, druga sesja obfitująca w gotowce w postaci mrożonych frytek, które przygotować jest łatwiej i szybciej niż zdrowe pieczone ziemniaki. Oprócz tego nie odmawiałam sobie wegańskich słodyczy, czipsów i fastfoodów. Dopiero kiedy moja cera zareagowała na taki tryb życia tak, jak to ona ma w zwyczaju, postanowiłam że koniec z tym - moje życie nie może wyglądać w ten sposób.
Weganizm dla leniwych
15:39Podejrzewam, że spora część ludzi boi się przejść na weganizm, bo wydaje im się on bardzo absorbujący i czasochłonny, a długo godzinne stanie przy garnkach to nie jest to, na co mają oni czas i ochotę. Z drugiej strony mogą zniechęcać ceny i słaba dostępność (zwłaszcza w mniejszych miastach) produktów dedykowanych weganom, takich jak wegańskie śmietanki, sery, tofu czy mleko sojowe. Ale leniwy (albo, niech będzie - zapracowany ;)) weganin nie musi być skazany na roślinne gotowce czy jedzenie w wege-knajpkach. Wiem coś o tym, bo sama jestem kulinarnym leniuszkiem, dlatego jeśli już udostępniam tutaj jakiś przepis, to możecie być pewni, że będzie on szybki i tani. Dlatego dzisiaj przedstawiam Wam moje pomysły na proste (i nawet chyba nie takie znowu bezwartościowe) wegańskie posiłki, na które nie zmarnujemy mnóstwa naszego cennego wolnego czasu, a przy okazji przygotujemy je z takich produktów, które zazwyczaj i tak mamy w domu.
W ostatnim czasie coraz więcej firm i sklepów wychodzi naprzeciw weganom i wprowadza do swojej oferty roślinne zamienniki produktów odzwierzęcych. Z drugiej strony mamy też na rynku całkiem sporo produktów wegańskich przez przypadek, głównie słodyczy, które nie mają w składzie mleka ani jajek. Podczas ostatnich zakupów w Carrefourze zwróciłam na nie większą uwagę i dzisiaj na tapecie są wegańskie produkty dostępne w tej sieci sklepów.
WEGAŃSKIE PRODUKTY DOSTĘPNE W CARREFOURZE
Wegański "nabiał"
Sojowa śmietankaMleko sojowe marki własnej Carrefour
Mleka Alpro i Sojasun, deserki Valsoia
Mleka kokosowe i ryżowe. Na taki wybór możemy jednak liczyć głównie w dużych Carrefourach.
Jogurty Sojasun
Wegańskie zamienniki produktów mięsnych
- Produkty Polsoja: tofu, kiełbaski, parówki, sojowe wędliny, pasztety i pasty
- Produkty Whomus: hummusy, falafele
- Sojowe burgery Sojasun
Hummus
Hummus PerlaHummusy Homemade w ciekawych smakach - próbowałam i polecam
Hummusy Sante - nie kojarzą mi się wcale z hummusem, ale są fajnym smarowidłem do chleba
Pasztety sojowe
Edit.: Obecnie już wszystkie pasztety sojowe marki Carrefour są niewegańskie!
Z innych smarowideł do chleba często widuję też w Carrefourach smalczyk roślinny Smakowita Pajda.
Słodycze
Batony Fig BarWegańskie ciastka marki własnej Carrefour (wydaje mi się, że inne smaki ciastek owsianych mają w składzie coś odzwierzęcego).
A poza tym całe mnóstwo produktów przypadkowo wegańskich, takich jak sorbety, czipsy, niektóre czekolady i ciastka, o których napiszę już innym razem. No i, co najważniejsze, wszelkie warzywa i owoce - tanie i dostępne na każdą kieszeń, bo nie zapominajmy, że weganizm to nie tylko drogie roślinne zamienniki.
Szukasz wegańskich produktów, które można znaleźć w innych supermarketach? Zobacz jeszcze: Za co kocham E.Leclerc
Co jedzą weganie?
18:18... czyli kilka(naście) przypadkowych wegańskich posiłków i przekąsek, które sobie serwowałam w ciągu ostatnich tygodni.
Tylko i wyłącznie dla Kocich Uszu mój chłopak postanowił zdradzić swój sekretny przepis na jego kulinarną specjalność - wegański sos pomidorowy do makaronu (i nie tylko)! :D
Sporo się zmieniło na wegańskiej mapie Warszawy od czasu moich ostatnich wpisów dotyczących pizzy. Przede wszystkim już od ponad pół roku mamy dostęp do pizzy z wegańskim serem, i to nie w jednym, a w czterech miejscach (chyba, że są jeszcze jakieś, o których nie wiem). I pomyśleć, że jeszcze rok temu cieszyła mnie możliwość zamówienia pizzy bez mozzarelli.
Nie powiem Wam dzisiaj czym zastąpić smak mięsa czy sera, to zbyt mainstreamowe, tym bardziej, że wegańskie zamienniki opanowały już znaczną część sklepów w większych i mniejszych miastach. Ale co powiecie na wegańską alternatywę dla takich produktów jak Snickers, Nutella czy Mars?
Niezbędnik szczęśliwego weganina, czyli produkty, bez których moje życie byłoby o wiele smutniejsze.
Uwielbiam chai latte. Od kiedy postanowiłam ograniczyć kawę, w kawiarniach, jeśli tylko mam okazję, najczęściej wybieram właśnie tę pozycję. Tylko, że w Polsce na ogół takiej okazji nie mam.
Wege-miejsca: Jamniczek
22:12Jamniczek na wegańskiej mapie Warszawy pojawił się w grudniu 2014 i muszę przyznać, że na początku nie za bardzo mnie zachwycił. Na szczęście nie zniechęciłam się na tyle, żeby nie dać mu drugiej, trzeciej, a potem i dziesiątej szansy. Coś mnie do niego mocno ciągnęło, może to ten klimat i wystrój, może fakt, że niesamowicie przyjemnie mi się tam siedzi, i gdybym tylko mogła, to pewnie spędzałabym tam większość wolnego czasu. Z biegiem dni także jamniczki stawały się coraz smaczniejsze, a sam Jamniczek nie przestawał (i nadal nie przestaje) się doskonalić. Dzięki temu dzisiaj z całym przekonaniem mogę określić Jamniczka moim ulubionym wegańskim miejscem w stolicy.
Chociaż sama od czasu przejścia na weganizm byłam w Starbucksie może ze dwa razy, po pierwsze dlatego, że mocno ograniczyłam spożycie kawy, a po drugie, bo jeśli już na kawę mam ochotę, to wolę ją wypić w miejscu, w którym mam także możliwość zjedzenia czegoś, a dodatkowo mogę też przebierać w rodzajach mleka roślinnego (polecam jamniczkowe kokosowe!), to myślę, że taka ściąga może być czasami użyteczna. Stworzyłam ją na podstawie tej listy składów (nie przestraszcie się :D) dostępnej na stronie polskiego Starbucksa.
...czyli kilka pomysłów na wegańskie start-upy - bierzcie i korzystajcie, i zakładajcie jak najwięcej wegańskich przedsiębiorstw! :)































